Za godzine bal. Już właściwie wszystko mam przygotowane. Ubiorę tylko moją błękitną sukienke i za pół godziny wraz z Max'em, wychodzimy.
* przed szkołą *
- Jak się podoba, nowa szkoła, klasa? - zapytał Max.
- Szkoła OK, klasy jeszcze nie zdążyłam dobrze poznać, zapoznałam się jedynie z dwoma dziewczynami - odparłam, wchodząc już do środka budynku.
Już na samym wejściu słychać było głośną muzyke, osoby ubrane w stroje wizytowe i daleko ułożone stoliki. Od razu zauważyłam Kate i Rose, które siedziały już przy stolikach. Podbiegłam, przywitałam się.
- Hej! Zajęłyśmy Ci miejsce. Siadaj. - zagadała pierwsza Kate.
Opowiedziałam im o sobie, o sytuacji w Polsce, dzięki której przepowadziliśmy się wraz z rodziną do Londynu. One także mi o sobie opowiedziały co nieco i kończąc opowieści weszłyśmy w trójke na parkiet. Z głośników leciała świetnie dobrana muzyka, dyskoteką kierował dobry DJ. Bawiłyśmy się cudnie! Zauważyłam 3 dziewczyny, które nas ciągle obserwowały, śmiały sie patrząc w naszą storne. Chyba nie tylko ja to zauważyłam, bo Kate zaczęłąa iść w ich strone wkurzona, ale wraz z Rose powstrzymałyśmy ją chwytem za ręke.
- Cat! Przecież wiesz, że nie ma sensu! - powiedziała nagle Rose.
- Nie! Puść! Chodź! To sie nigdy nie skończy! - odrzekła Kate kierując się w ich strone, pociągając nas za sobą.
- Ooo widze nowa niunia w klasie! Heh, co wy tam wyprawiacie na drugi końcu sali, tańczycie czy zachowujecie się jak małpy? Bo ciężko odróżnić... - zakpiła z nas Sophie i wraz ze swoimi dwiema koleżankami zaśmiały się głośno.
Moja ręka aż chciała ją walnąć, ale nie... nie!
- Co? Chcesz mnie uderzyć? No prosze...zadziorniś! - kpiła dalej Sophie.
Naszą rozmowe przerwało krótkie przemówienie dyrektorki.
- Kochani uczniowie!!! Tak jak obiecaliśmy, dziś zawitają do nas niesamowici goście!! Zresztą. Co będę przeciągać. Zobaczcie sami kim oni są! - skończyła dyrektorka pokazując na scene.
Za rogu wyszła cała ekipa ONE DIRECTION!!! Nie dowierzałam. Cała sala zaczęła bawić się w rytm Live While We're Young. A między nami wybuchła "mini wojna" zaczepki, wyzwiska rzucane między siebie padały tak szybko, że ciężko się było zorientować co która powiedziała. Nagle poczułam jak czyjaś ręka zatrzymuje mnie. Spojrzałam w bok. To był Niall! Co on tu teraz robił? Przecież... o, już zeszli...
Odsunął naszą trójke tam gdzie wcześniej tańczyliśmy. "Nie chce by na tej dyskotece ktokolwiek się kłócił"-takie słowa padły w naszą storne. Teraz jego wzrok skierował na mnie. I wtedy....
- Moge z Tobą zatańczyć? - zapytał patrząc dalej tak jak wcześniej, tajemniczo...
- ....yyy...no...pewnie!- odpowiedziałam nieśmiało, nie mogłam w to uwierzyć.
Tańczyliśmy już przez dwie melodie. Widziałam zazdrosne twarze wielu dziewczyn. Wiele podleciało z karteczkami po autografy, lecz on, nie zwrócił nawet na to uwagi, dalej tańczył patrząc mi głębko w oczy. W końcu się odezwał:
- Jestem Niall, ale to już pewno wiesz. - powiedział nie odrywając ode mnie wzroku.
-Wiem,wiem. Ja jestem Emily... - cicho odpowiedziałam, uśmiechając się lekko.
- Bardzo ładne imię! - także się uśmiechnął.
Sama nie wiem ile jeszcze tańczyliśmy... Bo nasze pasją złączone kroki przerwał Zayn, który przez mikrofon powiedział: "Niall! Wracaj na scene! Dalej gramy!"
I wtedy się ocknął, popatrzył na scene, to na mnie...
- Dzięki...Emily...było fajnie! Ale rozumiesz, musze już iść - powiedział uśmiechając się.
Puścił mnie, pomachał w strone chłopaków i próbował przejść między bawiącymi się.
Chwile później stał juz na scenie, zaczęli grać, a ja wróciłam do dziewczyn. Lecz pomimo że grał ciągle patrzył w moją strone. Nie rozumiem tego wszystkiego...Co to ma znaczyć? Czemu on się tak na mnie patrzy? Zamyśliłam się. Dziewczyny patrzyły na mnie osłupiałe. Zapytałam "co?".
- Dziewczyno!! Tańczyłaś z najlepszym chłopakiem z 1D!! To nie jest dla Ciebie szok? Że akurat chciał zatańczyć z Tobą? - pytała z niedowierzaniem Kate.
- Jest. I to wielkim. I właśnie dlatego myśle, zastanawiam się. - odparłam.
A oto rozdział II ! Mam nadzieje, że się spodobał:)
A jeśli możecie, to pozostawicie po sobie ślad w postaci np. komentarza.
Zależy mi na waszej opinii!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz