poniedziałek, 31 marca 2014

Rozdział II

Za godzine bal. Już właściwie wszystko mam przygotowane. Ubiorę tylko moją błękitną sukienke i za pół godziny wraz z Max'em, wychodzimy. 

* przed szkołą *

- Jak się podoba, nowa szkoła, klasa? - zapytał Max.
- Szkoła OK, klasy jeszcze nie zdążyłam dobrze poznać, zapoznałam się jedynie z dwoma dziewczynami - odparłam, wchodząc już do środka budynku.
Już na samym wejściu słychać było głośną muzyke, osoby ubrane w stroje wizytowe i daleko ułożone stoliki.  Od razu zauważyłam  Kate i Rose, które siedziały już przy stolikach. Podbiegłam, przywitałam się.
- Hej! Zajęłyśmy Ci miejsce. Siadaj. - zagadała pierwsza Kate.
Opowiedziałam im o sobie, o sytuacji w Polsce, dzięki której przepowadziliśmy się wraz z rodziną do Londynu. One także mi o sobie opowiedziały co nieco i kończąc opowieści weszłyśmy w trójke na parkiet. Z głośników leciała świetnie dobrana muzyka, dyskoteką kierował dobry DJ. Bawiłyśmy się cudnie! Zauważyłam 3 dziewczyny, które nas ciągle obserwowały, śmiały sie patrząc w naszą storne. Chyba nie tylko ja to zauważyłam, bo Kate zaczęłąa iść w ich strone wkurzona, ale wraz z Rose powstrzymałyśmy ją chwytem za ręke.
- Cat! Przecież wiesz, że nie ma sensu! - powiedziała nagle Rose.
- Nie! Puść! Chodź! To sie nigdy nie skończy! - odrzekła Kate kierując się w ich strone, pociągając nas za sobą.
- Ooo widze nowa niunia w klasie! Heh, co wy tam wyprawiacie na drugi końcu sali, tańczycie czy zachowujecie się jak małpy? Bo ciężko odróżnić... - zakpiła z nas Sophie i wraz ze swoimi dwiema koleżankami zaśmiały się głośno.
Moja ręka aż chciała ją walnąć, ale nie... nie!
- Co? Chcesz mnie uderzyć? No prosze...zadziorniś! - kpiła dalej Sophie.
Naszą rozmowe przerwało krótkie przemówienie dyrektorki.
- Kochani uczniowie!!! Tak jak obiecaliśmy, dziś zawitają do nas niesamowici goście!! Zresztą. Co  będę przeciągać. Zobaczcie sami kim oni są! - skończyła dyrektorka pokazując na scene.
Za rogu wyszła cała ekipa ONE DIRECTION!!! Nie dowierzałam. Cała sala zaczęła bawić się w rytm Live While We're Young. A między nami wybuchła "mini wojna" zaczepki, wyzwiska rzucane między siebie padały tak szybko, że ciężko się było zorientować co która powiedziała. Nagle poczułam jak czyjaś ręka zatrzymuje mnie. Spojrzałam w bok. To był Niall! Co on tu teraz robił? Przecież... o, już zeszli...
Odsunął naszą trójke tam gdzie wcześniej tańczyliśmy. "Nie chce by na tej dyskotece ktokolwiek się kłócił"-takie słowa padły w naszą storne. Teraz jego wzrok skierował na mnie. I wtedy....
- Moge z Tobą zatańczyć? - zapytał patrząc dalej tak jak wcześniej, tajemniczo...
- ....yyy...no...pewnie!- odpowiedziałam nieśmiało, nie mogłam w to uwierzyć.
Tańczyliśmy już przez dwie melodie. Widziałam zazdrosne twarze wielu dziewczyn. Wiele podleciało z karteczkami po autografy, lecz on, nie zwrócił nawet na to uwagi, dalej tańczył patrząc mi głębko w oczy. W końcu się odezwał:
- Jestem Niall, ale to już pewno wiesz. - powiedział nie odrywając ode mnie wzroku.
-Wiem,wiem.  Ja jestem Emily... - cicho odpowiedziałam, uśmiechając się lekko.
- Bardzo ładne imię! - także się uśmiechnął.
Sama nie wiem ile jeszcze tańczyliśmy... Bo nasze pasją złączone kroki przerwał Zayn, który przez mikrofon powiedział: "Niall! Wracaj na scene! Dalej gramy!"
I wtedy się ocknął, popatrzył na scene, to na mnie...
- Dzięki...Emily...było fajnie! Ale rozumiesz, musze już iść - powiedział uśmiechając się.
Puścił mnie, pomachał w strone chłopaków i próbował przejść między bawiącymi się.
Chwile później stał juz na scenie, zaczęli grać, a ja wróciłam do dziewczyn. Lecz pomimo że grał ciągle patrzył w moją strone. Nie rozumiem tego wszystkiego...Co to ma znaczyć? Czemu on się tak na mnie patrzy? Zamyśliłam się. Dziewczyny patrzyły na mnie osłupiałe. Zapytałam "co?".
- Dziewczyno!! Tańczyłaś z najlepszym chłopakiem z 1D!! To nie jest dla Ciebie szok? Że akurat chciał zatańczyć z Tobą? -  pytała z niedowierzaniem Kate.
- Jest. I to wielkim. I właśnie dlatego myśle, zastanawiam się. - odparłam.




A oto rozdział II ! Mam nadzieje, że się spodobał:)
A jeśli możecie, to pozostawicie po sobie ślad w postaci np. komentarza.
Zależy mi na waszej opinii!!!

czwartek, 27 marca 2014

Rozdział 1

Tak, to jest ten dzień... dzień przeprowadzki do Londynu. Od samego rana rodzice suszą mi głowe pytaniami typu:"Wszystko spakowane?","A patrzyłaś do tej szuflady?". Ja ogólnie mam już dość tej przeprowadzki, wszystko dzieje się tak pomału, czekam na jakiś lepszy "booster"...Póki co moje życie nie ma żadnych barw. Wciąż czekam na jego lepszą storne. Może wszystko odmieni się właśnie tam, w Londynie. Achhh ale teraz nie o tym...Już wyjeżdżamy na lotnisko. Rzuciłam tylko ciche "Żegnajcie stare progi" zamykając za sobą drzwi swojego pokoju.
- Emi pospiesz się! Spóźnimy się na samolot! - krzyczał z dołu Max.
-Już! Sekunda!
*London*
-A oto nasz dom! - radośnie krzyknął tata otwierając drzwi.
- Yupi!!! Ale on duży!!! - podskakiwała radośnie Melanie.
- Rudera. Ale od biedy ujdzie.- odrzekł bez entuzjazmu Max, wnosząc swoje rzeczy.
Weszłam wraz z Maxem na piętro gdzie miały znajdować się nasze pokoje. Max wzkazał palcem na jedne ze drzwi. Weszłam. A przed momi oczyma ukazał się śliczny pokój o miętowych ścianach. Myślałam, że będe mieć pokój niezbyt ładny, a tu prosze...! Moje zdziwienie przerwała Mela, która jak szalona wbiegła do pokoju i zaczęła skakać po moim łóżku.
- Kochani! Idziemy zjeść kolacje na mieście! Wychodzimy za pół godziny! Teraz się wypakujcie i się pomału zbierajcie!- Krzyknęła mama z ich pokoju.
Zaczęłam wypakowywać rzeczy z walizek, to raz po raz spoglądać na dalekie ulice Londynu. Ciekawa jestem, jak życie mi się tu potoczy...
Nim się obejrzałam minęło już pół godziny, a nawet więcej i cała rodzina czekała tylko na mnie. Porwałam tylko moją torbe i wyszłam.
*godzine później*
- Dobrze, nie ma co, wracajmy już do domu, przecież jutro pierwszy dzień w szkole, rozpoczęcie! - oznajmił tata płacąc kelnerowi.
Już w domu. Byłam tak zmęczona, że od razu po przyjściu wzięłam szybki prysznic, przebrałam się w pidżame i wręcz padłam na łóżko, usnęłam w błyskawicznym tempie.
*Next Day, Szkoła*
- Witamy po wakacjach wszystkich uczniów!!! - powitała nas ciepło dyrektorka szkoły.
Coś tam jeszcze mówiła, ale ja nie słuchałam. Byłam strasznie rozkojarzona, sama nie wiedziałam jakie myśli szalały mi teraz w głowie. Choć jedno zdanie wyłapałam i przyznam, że troche się zdziwiłam, a brzmiało:
"Dziś w naszej szkole organizujemy, bal powitalny dla wszystkich uczniów. Liczymy, że przyjdą wszyscy! A opłaca się! Będziemy gościć specjalnych ludzi! Czekamy na Was! Bal o godzinie 19.00!"
Aż trudno uwierzyć...w polskich szkołach nigdy nie było czegoś takiego. Zaczyna mi się podobać.
Tylko w co ja się ubiorę?
-...a więc zaczynamy nowy rok szkolny! Szykujcie się na bal! Do zobaczenia! - zakończyła dyrektorka.
Wyszłam już na zewnątrz. Czekałam na Max'a. I wtedy podeszły 2 dziewczyny.
- Hej! Jestem Kate Roberts, dla przyjaciół Cat - przywitała dziewczyna.
- A ja Rose,  cześć! Widziałyśmy Cię na rozpoczęciu, chodzisz z nami do klasy, idziesz dziś na bal?- Zapytała Rose.
- Cześć, ja jestem Emily, tak...idę, chyba... -odrzekłam.
- To super! To tam jeszcze porozmawiamy, poznamy się może lepiej- kontynuowała Kate.
Myśle, że rozmawiałyśbymy dłużej, ale Max już wyszedł ze szkoły i tylko machnął ręką w jego strone co oznaczało, byśmy już poszli, nie chciałam przeciągać, widać, że był nie w humorze, nie lubie z nim zadzierać więc...
- Przepraszam dziewczyny, ja już muszę iść, brat na mnie czeka! Do zobaczenia na balu! - powiedziałam, biegnąc już w strone brata.
-Pa! - odpowiedziały razem.
-No...dobrze, że nie musiałem czekać, chodź szybko bo spóźnimy się na autobus, a następny jest dopiero za godzine! Chodź!! - odparł pospiesznie Max.
Bal zapowiada się ciekawie. Czyżby nowe koleżanki? Kim są tajemniczy goście?




I oto obiecany, Wam wczoraj I rozdział! Mam nadzieje, że się podoba:).
Skomentujcie, jak możecie, wyraźcie swoją opinie, bo...
...CZYTASZ- KOMENTUJESZ=MNIE MOTYWUJESZ!
Kolejny rozdział za jakiś tydzień, może wcześniej :)
Zapraszam do dalszego czytania, jak i do obserwowania!
Pozdrowionka!

środa, 26 marca 2014

Bohaterowie

Emily Turner

|
17-latka o brązowych włosach. Wraz z rodziną przeprowadza się z Polski do Londynu. Ma starszego o 2 lata brata, Max'a i młodszą o 10 lat siostre Melanie. W Londynie czeka ją wiele nowych życiowych niespodzianek. W nowej szole poznaje 2 dziewczyny w swoim wieku, z którymi bardzo się zaprzyjaźnia. . Pojawia się także trójka przyjaciółek, które za wszelką cene chcą dokuczyć Emily. Jak potoczy się jej życie?



Max Turner

19-letni brat Emily i Melanie. Chodzi do III liceum. Wraz z James'em i Mike tworzy paczke przyjaciół. W szkole staje się popularny. Uczy się grać na gitarze. Bardzo pomocny, opiekuńczy i szalony.


Melanie Turner
Siedmioletnia dziewczynka, siostra Max'a i Emily. Ma blond włosy i niebieskie oczka. Ma wielkie poczucie humoru. Jest troskliwa.



Rose Miller
Przyjaciółka Emily i Kate, w tym samym wieku. Brąz włosy i zielone oczy. Jest nieśmiała, ale zabawna.  Uwielbia zwierzęta i rysowanie.



Kate Roberts
 17-latka z brązowymi włosami oraz zielonymi oczami. Lubi "korzystać z życia". Ma ogromne poczucie humoru. Bardzo pomocna, umie wesprzeć w trudnej sytuacji. Chodzi z James'em.



Sophie Green
Nastolatka rozpoczynająca I liceum. Bardzo nie miła. Ma wielkie w sobie upodobanie. Chytra. Przyjaźni się z Victorią i Mary. Gdy Emily pojawia się w szkole, bardzo zazdrosna o jej "pozycje", dokucza nie tylko jej przyjaciółkom ale i jej.



Victoria Evans
Tak jak jej przyjaciółki jest nie miła wobec paczki Emily. Nie lubi gdy zwraca się jej uwage. Za wszelką cene chce zaszkodzić Emily, Kate i Rose.


Mary Hill
Można powiedzieć, że na siłe przyjaźni się z Sophie i Victorią. Nie lubi dokuczać dziewczyną z paczki Emily. Tak naprawdę jest uprzejma, ale wstydzi się tego okazywać. Podoba jej się brat Emily.


James Smith
James - 19-letni przyjaciel Max'a. Brązowe włosy. Uwielbia jazde na motorze. Chodzi z Kate.



Mike Fisher

19-letni chłopak, który jest przyjacielem Max'a jak i James'a. Spokojny i opanowany, ale nie zawsze. Blond włosy i zielone oczy. Jego pasja to gra na gitarze. Jest strasznie skryty, ponieważ miał trudne dzieciństwo. W szkole paczka Max'a, James;a i jego staje się bardzo popularna.


Joe Carter

Joe to 18-letni chłopak, któy mieszka w Irlandii. Ma też rodzine w Londynie. Jest wyskoki. Jego oczy są koloru brązowego, a jego kręcone włosy również. Bardzo uprzejmy, szarmancki i życzliwy. Nie zostawia przyjaciół w potrzebie.



One Direction
Od prawej: Liam- 21 lat., Zayn- 21 lat., Louis 23 lata., Niall-21 lat., Harry- 20 lat.





Hej! Dziś pojawili się bohaterowie opowiadania! Mam nadzieje, że póki co się podoba i, że na blogu zostaniecie:). Bardzo dziękuje Sandrze za pomoc przy bohaterach.
Dziękuje też Dominice i tej samej Sandrze za zmotywowanie mnie do pisania tego opowiadania:).
Wygląd bloga też zmieni się w najbliższym czasie, teraz ogarniam rozdziały itp.
Rodziały powinny się pojawiać mniej więcej raz w tygodniu. Rozdział I pojawi się najprawdopodbniej jutro wyjątkowo:).
Miłego czytania !!!