* Oczami Emily *
Obudziłam się. Przez przymróżone oczy popatrzyłaam w stornę okna. Jasno, ranek. Podniosłam się i popatrzyłam na zegarek stojący na nocnej szafce Niall'a. Już 8:00. Aż cud, że tak wcześnie wstałam. Strasznie boli mnie głowa.
- Jeju! Co ja zrobiłam?! Jestem u tak naprawdę obcego faceta. Emi! Co ty dziewczyno wyrabiasz?! - mówiłam sama do siebie...
...Ehh dobra, jakoś to załatwie. A teraz pójde się przebrać.
Udałam sie w strvone łazienki. Moje wczorajsze ciuchy już wyschły. Tylko spodnie są jeszcze wilgotne,ale tak może być, nie pożycze od Niall'a.
Zeszłam na dół. Grał w jakieś dziwne gierki.
Usiadłam na fotelu obok kanapy na której siedział.
- Cześć - przywitałam się, nawet na niego nie patrząc.
- Ooo dzień dobry - przyglądał mi się - jak się spało?
- Dobrze. A Tobie?
- Nie specjalnie...- skrzywił się.
- Czemu? - spytałam zdziwiona.
- Całą noc spałem na podłodze.
- Co?! Czemu?!
- Zajęłaś mi łóżko! - udawał obrażonego.
Zaśmiałam się tylko, a on udał się do jednych ze drzwi. Po chwili wrócił z tacą kanapek.
Zabraliśmy się za nie byskawicznie.
- Smakują?
- Tak. Niall, będe chciała z Tobą pogadać tak na poważnie...- ledwo wydusiłam to z siebie.
- Oczwiście, tylko najpierw odwiedze łazienke, bo po obudzeniu musiałem się zrelakswać grą, a nie iść do łazienki.
-Ok...
Udał się na gorę.
Strasznie się bałam tej rozmowy. Przez ten krotki okres czasu, od kiedy go poznałam tak prywatnie, polubiłam go. Jednak sumienie kazało mi tak nie robić... Czułam się okropnie. Usłyszałam jego kroki na schodach. Aż serce podeszło mi do gardła.
- Posłuchaj- zaczęłam - nie wiem jak to się w ogóle stało, nocowałam u Ciebie i to po kilku dniach znajomości. Chwila zapomnienia. Przepraszam Cię, ale...chyba jednak lepiej będzie, jeśli nie będziemy się widywać. Ty masz pracę i to całkiem niezłą i odpowiedzialną , a ja jestem zwykłą gówniarą zaczynającą liceum. Niall. Tak będzie lepiej. Uwierz. - Skończyłam swoją wypowiedz i odetchnęłam.
- C-c-co?! Emily!? Co Ty wygadujesz?!- ledwo co wymawiał poszczególe głoski.
- Tak będzie lepiej. - wstałam i zaczęłam ubierać bluze i buty.
Niall podszedł, załamany i oparł ręke o ściane.
Podeszłam do niego. Jedną ręke położyłam mu na ramieniu.
- Robie to dla naszego wspólnego dobra.- zobaczyłam jak jego oczy zrobiły się mokre. Włożył mi jakąś karteczke do kieszeni. Odwróciłam się i wyszłam.
Łzy zaczęły spływać mi po policzku. Ta rozmowa była dla mnie strasznie trudna. Nie łatwo było mi ją w ogóle zacząć. Co to za kartka?-zobacze później. Zadzwoniłam do dziewczyn:
"Kate, możesz się ze mną spotkać? Jak możesz to zadzwoń też do Rose"
"Oczwiście! Emi coś się stało? Może tam gdzie zwykle? "
"Ok. Wszystkiego się dowiesz. Będe tam za 30minut "
Rozłączyłam się. Czym ja tam dojade? Podeszłam pod bardziej ruchliwą ulice i machałam ręką z nadzieją, że ktoś się zatrzyma.
Stałam tam chyba z 7 minut.
Machałam i machałam. Bezskutecznie. Co za ludzie. Nagle ktoś się zatrzymał. Pospiesznie otwarłam drzwi i wisiadłam, mówiąc "dzien dobry, mógby mnie pan...."
Przerwał mi jego śmiech. Nie rozumiałam. Popatrzyłam kto tam siedzi.
No pięknie. Liam. Super.
- Od Niall'a?
-T-tt-a-kk- wydukałam - Skąd wiesz?
- Mam swoje sposoby- puścił mi oczko.- To gdzie?
-Kawiarnia 'Shamrock'.
Ruszyliśmy. Podczas jazdy Liam się odezwał:
- Jak było?- śmiał się jak głupi.
- Co Ty gadasz? Nic nie było! Co miało niby być? - zezłościłam się - Liam. Nie mów Niall'owi, że mnie widziałeś i nie mów gdzie pojechałam. Ok?
- Dobra, przecież możesz liczyć na daddy'm. - uśmiechnął się.
- Daddym?
- Tak, w końcu mam 4 głupiutkich dzieci, a na dodatek jeden się Tobie zakochał.
Dojechaliśmy. Przez szybe zobaczyłam, że dziewczyny już są w kawiarni.
- Dzięki Liam - zrobiłam słodką minę- Pamiętaj!
- Oczywiście - Uśmiechnął się najszerzej jak umiał. - Pa!
- Pa pa!
Szybko wbiegłam do kawiarni. Dziewczyny siedziały tam gdzie wtedy siedział Niall.Westchnęłam głośno i podeszłam do nich.
- Cześć - powitały mnie obydwoe przytulaskiem.
- Mów o co chodzi!! - rozkazała jak zwykle ciekawska Kate.
- Pamiętacie bal przywitalny i mój taniec z Niall'em?
Przytaknęły.
-...No to posłuchajcie mnie uważnie.
Opowiedziałam im wszystko, wszystkie sytuacje z Niall'em. Płakałam przy tym. Dziewczyny pocieszały mnie jak umiały, ale to nie wystarczało. I tak czułam pustke w sercu. Myśle, że to coś więcej, ale... Nie wiem czy potrafie. Teraz boję sie jeszcze bardziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz